terefere

Saturday, June 26, 2004

berberys, chleb cebulowy..i paskudne zycie

Znowu dzis zwalilam sobie swiatopoglad na glowe... Nie wiem co mi tak zalezalo zeby sie dowiedziec czy Szczur jest bi?? Ale dowiedzialam sie, po jakims kilkusekundowym szoku doszlam do siebie i zdecydowalam, ze nie powiem o tym nikomu po za Morgothem... boje sie, zeby Szczur nie mial z tego powodu problemow!!
Chodze i rozpaczam nad kazdym krzaczkiem berberysu...jakis dziki robal zjada blaszki lisciowe pozostawiajÄ…c tylko nerw glowny!!!!!aaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!! Biedny berberys!!
Dokonalam odkrycia, ze w sklepie z pieczywkiem nawet nie wiedza co sprzedaja... kupilismy chlebek cebulowy :/ okazalo sie, ze jest to chlebek jalowcowy! Wrrrr, a wiec caly bochenek jest taty.
Zaczynam miec wrazenie, ze na swojej drodze zycia po zakonczeniu LO trafialam na najwiekszych debili jakich splodzil swiat, no moze z malymi wyjatkami dla Szczura, Ogrodnika, Kociary i raczej Wokalistki, w sumie powiedzmy sobie serio, ze nie jest zla...ale na pewno nie sluzy jej towarzystwo calej reszty naszego sweet wydzialu. Ehhh, jedyne co mnie pociesza to ta slodka swiadomosc, ze to juz rok mniej!!! Juz jeden rok mniej!! I nawet na tych paskudnych praktykach nie bede ich spotykac!!! Cudo, malina....same cukierki...